Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aliexpress. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aliexpress. Pokaż wszystkie posty

września 14, 2017

Paznokciowe inspiracje cz. III

Paznokciowe inspiracje cz. III
Dzisiaj przyszła kolej na post z paznokciowymi inspiracjami. Jest to już trzecia część tego typu postu i byłabym wdzięczna za komentarze z informacją czy takie posty dalej chcecie u mnie widzieć. Do tego jestem ciekawa czy wolicie inspiracje + opis paznokci, które zamieszczam czy głównie zdjęcia bez takiego opisu. Teraz możemy już przejść do tej właściwej części, czyli standardowo wkleję parę zdjęć paznokci wykonanych przeze mnie, a kolejne będą znalezione w internecie na różnych stronach. 


Paznokcie z pierwszego kolażu to ten sam lakier. Jest to lakier termiczny rosalind, który oczywiście znalazłam na aliexpress. Gdy jest ciepło kolor zmienia się na taki jak jest po lewej, a gdy robi się chłodno lakier zmienia się na ciemniejszy. Kolejne paznokcie to standardowo kolor z rosalind, a do tego naklejka wodna z allegro w kształcie serca. Ostatnie paznokcie są mojej siostry. Pomalowałam je tym samym lakierem co paznokcie obok, a do tego nakleiłam naklejkę wodną z ali w kształcie piórka. 


Paznokcie z internetu chyba nie wymagają opisu tym bardziej, że nie mam pojęcia jakich produktów użyto. Mam nadzieję, że też Wam przypadną do gustu tak samo jak mi.



Zainspirowało Was coś? Paznokcie się podobają? Mam dużą nadzieję, że tak. :)
Do następnego! ♥

sierpnia 21, 2017

Top matt i top no wipe

Top matt i top no wipe
Dzisiaj kolejna część o hybrydach, ale tym razem chcę się skupić na topie matowym i topie no wipe. Mam 3 lakiery tego typu w tym dwa matowe. Wszystkie te lakiery kupiłam na aliexpress, a więc ich cena nie wyniosła więcej jak 2$.



Lakiery, które zamówiłam jako pierwsze to te w białej buteleczce. Ich firma to M.Ladea. Jeden top kosztował dokładnie 4,14 zł i szedł do mnie standardowo około miesiąca. Z obu tych produktów jestem zadowolona, bo robią to co mają robić. Top no wipe daje bardzo ładny błysk, nie ma warstwy dyspersyjnej, pyłki dobrze się do niego przyklejają i bez problemu się je wciera. Jest on też trwały, bardzo wydajny i utwardza się tak samo jak inne lakiery. Jak nazwa wskazuje jest no wipe, więc nie trzeba go już przemywać po utwardzeniu. Lakier ma fajny pędzelek, bo nie jest on ani za długi ani za krótki przez co dobrze się nim maluje. Jest on ścięty na równo przez co można nim dotrzeć w każde miejsce nie zalewając przy tym skórek. Jestem z niego bardzo zadowolona. :)




Porównując top z Rosalinda i ten firmy M.Ladea to Rosalind był trochę droższy, bo kosztował 4,71 zł. Jeśli chodzi o czas dostawy to jest on praktycznie taki sam. Lakier z Rosalinda jest odrobinę lepszy, bo ma przeźroczysty kolor, a ten drugi top ma kolor mleczny i dosłownie odrobinkę zmienia kolor lakieru bazowego. Oba lakiery dobrze się utwardzają i są wydajne. Praca nimi jest łatwa, a do tego topy zaczynają się błyszczeć dopiero po +/- tygodniu. Topy dają faktycznie mat, a nie jak w przypadku innych tego typu produktów satynę. Mat pojawia się od razu przy utwardzaniu i nie trzeba lakieru dodatkowo przemywać, ale uważam, że warto, bo wtedy ten mat jest jeszcze mocniejszy. Lakier z M.Ladea niestety trafił do mnie trochę felerny, bo jego pędzelek jest trochę poskręcany, ale i tak da się nim dobrze pomalować paznokcie.


Podsumowując: z wszystkich lakierów jestem zadowolona, bo spełniają swoje zadanie praktycznie w 100% i nie ma z nimi żadnego problemu. Efekt matu utrzymuje się długo, a top no wipe jest faktycznie taki jak powinien być. Polecam przetestować te produkty, bo uważam, że na prawdę warto. :)

sierpnia 18, 2017

Kolekcja hybryd

Kolekcja hybryd
Dzisiaj znowu temat hybryd. Tym razem chciałam przedstawić Wam swoją kolekcję, która ciągle się powiększa. Zaczynałam od pięciu lakierów, a aktualnie mam o 35 więcej. Uwielbiam ten rodzaj manicure i polecam go każdemu. Hybrydy są świetne dlatego, że są trwałe, ich zrobienie nie zajmuje dużo czasu, a do tego przy malowaniu wzorków nie musimy martwić się o to, że lakier może nam zaschnąć. W swojej kolekcji hybryd mam 40 lakierów licząc też bazy i topy. Najwięcej mam z Rosalind oraz z Semilaca. Lakiery firmy Rosalind kupuję na aliexpress i na początku nie oczekiwałam cudów, ale lakiery są na prawdę świetne, a do tego tanie. Jako bazę nakładam zawsze Semilaca, Claresę albo Indigo. Wolę nie ryzykować i nie nakładać chińskich lakierów na gołą płytkę paznokcia i czuję się pewniej, gdy mam jakieś 'zabezpieczenie'. Reszta lakierów to te z Claresy, EmNail, Colorit oraz z Blinga.



Jeśli chodzi o Semilaca to lubię te lakiery, ale według mnie nie są warte swojej ceny. Taki sam efekt otrzymuję tańszymi lakierami, a do tego można znaleźć wiele odpowiedników Semilaców. Są one dobre, ale zdarza się przy niektórych kolorach, że tworzą się smugi, a do tego słyszałam, że czarny lakier jest bardzo problematyczny. Minusem jest też to, że w kilku (podkreślam) nowych lakierach miałam pełno 'cićków'. Na początku byłam zachwycona tymi lakierami, ale z czasem, gdy poznawałam inne firmy moja opinia nieco się zmieniła. Numerki, które posiadam (od lewej) to: 044, 064, 071, 130, 032, Hardi milk, top i baza



Następne są moje ukochane lakiery Rosalind. Mam tutaj 6 lakierów o jednolitym kolorze, jeden brokatowy oraz 3 lakiery nietypowe. Jeden to tzw. cat eye, który sprawdza się bardzo dobrze. Daje ładny efekt i pracuje się z nim rewelacyjnie. Kolejne 2 lakiery to lakiery termiczne. Jeden to ciemny, ale nie aż tak ciemny róż, który zmienia się pod wpływem ciepła na bardzo jasny różowy kolor, a drugi to fiolet, który zmienia się pod wpływem ciepła na różowy. Byłam bardzo ciekawa czy te lakiery się w ogóle sprawdzą, bo dużo ludzi je poleca. Ten fioletowy potrzebuje troszkę wyższej temperatury żeby zmienić się na jaśniejszy, ale i tak dobrze wywiązuje się z zadania. Bardzo polecam te lakiery, bo kosztują tylko 1-2$. Zamówiłam już kolejne lakiery tej firmy, a więc można zauważyć jak się z nimi polubiłam. :)


Kolejna jest firma Claresa. Bazę i top bardzo sobie chwalę i chętnie ich używam, a także bardzo je polecam, natomiast kolory użyłam zaledwie kilka razy. Nie wybierałam ich sama przez co kolory średnio przypadły mi do gustu. Ciemniejszy lakier strasznie się marszy mimo długiego utwardzania i cienkich warstw, natomiast ten jaśniejszy na szczęście nie sprawia już takich problemów. Z firmą bardziej się lubię niż nie i chętnie przetestowałabym inne lakiery tej marki.


Lakiery z EmNail były moimi pierwszymi. Są one dobre, ale uciążliwe jest to, że akurat w tych butelkach pędzelek jest bardzo cieniutki i trzeba się namachać. W nowszych butelkach lakiery są znacznie lepsze, a pędzelek jest dużo szerszy= lepszy. Te lakiery, które mam są dosyć stare i zaczynają dobrze kryć przy trzeciej warstwie. Niestety też rozwarstwiają się i przed użyciem trzeba je dobrze wstrząsnąć, a do tego trochę kurczą się przy malowaniu. Poza tym są trwałe i dobrze się utwardzają, a także są bardzo wydajne. Wydaje się, że mają sporo minusów, ale nie są wcale takie złe i na początek myślę, że będą bardzo fajne. Chcę dodać, że lakiery, które są aktualnie sprzedawane są znacznie lepsze i myślę, że warto im dać szansę.



Lakierów z Colorit (artLak) mam niewiele i jest to jeden kolor o numerze 600, który wpada w brudny, przygaszony róż, ale idzie też w brązowe tony. Reszta to baza&top, czyli 2w1 i lakier w kolorze białym. Jeśli chodzi o kolor 600 to lubię go i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie mam mu nic do zarzucenia, bo pracuje się z nim bardzo dobrze. Produkt 2w1 jest dobry, ale tylko jako baza. Czasem zdarzyło się, że lakier odchodził z pojedynczych paznokci, ale zdarzało się to bardzo rzadko. Jako top nie polecam tych lakierów, bo w ogóle nie dają błysku, a dla mnie jest to bardzo ważne. Kolor biały niestety zostawia smugi i z czasem bardzo gęstnieje. Na początku był w porządku, ale z czasem było coraz gorzej.



Dwa kolejne lakiery to top no wpie i top matowy. Są to lakiery z aliexpress i kupiłam je ze względu na dobrą opinie. Ich koszt to nie więcej jak 2$ za sztukę. Top no wipe faktycznie jest no wipe i pyłki do niego dobrze się przyczepiają. Nie klei się, dobrze się go utwardza i daje przepiękny błysk. Top matowy ma mleczny kolor, ale nie zmienia mocno koloru bazowego. Po utwardzeniu nie trzeba go przecierać, bo od razu daje matowy efekt, a do tego nie lepi się. Kolorów tej firmy niestety nie miałam i raczej nie planuję kupować.



Przedostatnie lakiery są z Blinga. Kupiłam je też na aliexpress i były one moimi pierwszymi lakierami z tej strony. Na początku były dla mnie okej, ale z czasem stwierdziłam, że są za gęste i ciężko się z nimi pracuje. Dobrze kryją i wystarczą dwie, a czasem jedna warstwa lakieru, aby pokryć całą płytkę paznokcia kolorem. Są one w porządku, bo nie zostawiają smug i rozprowadzają się całkiem równomiernie. Polecam je bardziej początkującym, którzy nie mają wielu wymagań tak samo jak ja nie oczekiwałam wiele od lakieru. Jeśli chcecie zamawiać lakiery na ali to z czasem polecam skusić się na Rosalindy. Wszystkie lakiery są trwałe i dobrze się utwardzają, a także nie zdzierają się z końcówek, a przy ściąganiu nie sprawiają problemu.



Ostatnia jest baza proteinowa z Indigo. Kupiłam ją ze względu na rewelacyjne opinie. Moje paznokcie są osłabione przez aceton i przez to, że niepoprawnie ściągałam hybrydy (lenistwo :(). Baza bardzo dobrze utwardza paznokcie już po jednej warstwie. Jest gęsta przez co nie jest bardzo wydajna, dobrze się utwardza, a praca z nią jest łatwa. Ma krótki pędzelek, który pozwala na większą precyzję. Jestem z niej bardzo zadowolona i mimo, że kosztuje wiele to warto w nią zainwestować.

A Wy jakie firmy lakierów hybrydowych polecacie i jakie są dla Was najlepsze? Macie podobne typy do moich czy może Waszymi faworytami są inne marki?

sierpnia 16, 2017

Lakiery z aliexpress

Lakiery z aliexpress

Ostatnio pisałam tutaj o lakierach hybrydowych z aliexpress. Nie ukrywam, że bardzo się z nimi polubiłam, bo nie dość, że są trwałe to są również tanie, a pigmentacja jest po prostu rewelacyjna. Lakiery te są w małych buteleczkach, ale przynajmniej mam pewność, że je zużyję do końca. Niestety minusem zamawiania rzeczy z aliexpress jest czas oczekiwania. Na zamówienia czekałam zawsze około miesiąc, ale wiem, że niektóre osoby czekały nawet kilka miesięcy, ale są to jakieś wyjątki. Mimo to nie jestem zniechęcona. Czas oczekiwania jest może długi, ale wysyłka jest darmowa co pewnie ucieszy niejedną osobę. O jakich lakierach jest mowa i jaką firmę polecam? Zapraszam Was do lektury.


Lakiery, które tak bardzo lubię są marki Rosalind. Najczęściej kosztują około $1-$2, czyli na nasze 4-8 zł. Można kupić wiele kolorów lakierów tej marki, a także są dostępne lakiery termiczne (pierwsze dwa lakiery od lewej na zdjęciu powyżej), cat eye czy lakiery z drobinkami itp. Nie ryzykowałabym z żadną bazą chińskich firm, bo się boję o moje paznokcie i nie chcę dostać jako gratis uczulenia. Zawsze używam bazy Semilac, EmNail, Indigo lub z Claresy, a na nią dopiero nakładam kolor, a czasem również top z alie. Lakiery z Rosalind mają jak już wspomniałam bardzo dobrą pigmentację, są odpowiednio gęste i dobrze się utwardzają. Lakiery o odcieniu jasnym jak i ciemnym utwardzam w mojej lampie 30 sekund i nie mam problemu z marszczeniem się np. czarnego lakieru. Pędzelek jest dosyć szeroki i ścięty na równo, a takimi pracuje mi się najlepiej. Buteleczki są solidne, dobrze się je zakręca, a same lakiery są bardzo wydajne. Lakierami bez problemu można malować jakieś wzorki, można na nie też nakładać pyłki i brokaty. Jak większość lakierów mają warstwę dyspersyjną, a na paznokciach utrzymują się długo i bardzo dobrze. Nigdy nie miałam problemu z ich trwałością, bo trzymają mi się aż do ściągnięcia. Ja jestem w nich zakochana i będę je polecała w dalszym ciągu. Myślę, że warto je spróbować, a jeśli używacie tych 'lepszych' baz to moim zdaniem nie ma co się obawiać o uczulenie. 


A Wy jakie tanie lakiery hybrydowe polecacie?

kwietnia 15, 2017

Czy warto kupować na aliexpress?

Czy warto kupować na aliexpress?



Pewnie słyszałyście o ostatnio bardzo popularnej stronie aliexpress. Jeśli nie to jest to strona na której znajdziecie wiele tanich rzeczy. Są tam kosmetyki, akcesoria np. do makijażu czy paznokci, ubrania, akcesoria do telefonów, samochodów itd. Tak na prawdę wymieniać można bardzo długo, bo asortyment jest ogromny. Wiele osób uważa, że nie warto kupować na tej stronie, bo to przecież same "chińskie rzeczy". Faktycznie są to chińskie produkty, ale tak na prawdę co nie jest teraz chińskie? Na większości rzeczy znajdujemy napis MADE IN CHINA, więc czemu odmawiać sobie kupna czegoś taniej skoro coś co kupimy u nas i tak pewnie jest wyprodukowane w Chinach?




Na początku nie byłam pewna tej strony, ale po czasie sama trochę zaszalałam i kupiłam sporo produktów. Pierwszą rzeczą była czarna maska peel off. Nie przemyślałam tego zakupu, bo tak na prawdę nie wiadomo co w niej jest, ale na szczęście po użyciu nic się nie stało z moją buzią. Mimo wszystko teraz trzymam się z daleka od takich kosmetyków, no może poza lakierami hybrydowymi, ale o tym za chwilkę. Maska jak wspomniałam nie podrażniła mnie, nic mi po niej nie wyskakiwało itd, ale cudów tak na prawdę nie zdziałała. 
Kosztowała około 6,50 zł, a więc tanioszka. :) 
Czas oczekiwania: około miesiąca


Kolejne rzeczy to m.in. lakiery hybrydowe, które uwielbiam, blaszka do stempli, pędzelek do malowania zdobień na paznokciach, wzorniki, blaszka magnetyczna do tworzenia efektu cat eye, pędzle do makijażu, urocza opaska na włosy z kocimi uszkami, której niestety nie ma na zdjęciach, naklejki wodne i różne pyłki do zdobienia paznokci. Nie są to wszystkie produkty jakie mam z alie, ale nie chciałam wszystkich fotografować, bo pewnie i tak bym nie wszystko zebrała. Jak widać produktów kupiłam sporo, a zapłaciłam za nie maksymalnie około 50 zł. Lakiery opiszę w jednym z kolejnych postów, a więc nie będę się rozwodzić nad nimi. Są one dobrze napigmentowane, bardzo dobrze się nimi pracują, nie ma problemu z utwardzaniem i długo trzymają się na paznokciach. Jeden lakier kosztuje około 4 zł, a czekałam na nie przeważnie mniej niż miesiąc.
Pędzle do makijażu służą mi już rok i jak widać trzymają się świetnie. Myłam je już nie raz i nic się z nimi nie dzieje.Włosie jest miękkie, nie kłuje i dobrze się nimi blenduje cienie. Za komplet 4 pędzli zapłaciłam około 8 zł, a czekałam na nie miesiąc.
Jeśli chodzi o wzorniki to są wykonane z grubego plastiku i muszę przyznać są bardzo solidne. Wygodnie się je maluje oraz nie łamią się. W zestawie było 50 sztuk, a zapłaciłam za nie 6,50 zł. Czekałam na dostawę mniej niż miesiąc.
Blaszka do stempli kosztowała 3,39 zł, czekałam na nią też mniej niż miesiąc i na moje potrzeby jest idealna. Wzorki są śliczne, a pracuje się z nią bardzo dobrze.
Magnes kosztował 3,40 zł, a czas oczekiwania był taki jak w pozostałych przypadkach. Można nim tworzyć linię prostą, poziomą, ukośną, a do tego jest solidnie wykonany. 




Mam również 3 pyłki do paznokci. Jeden to efekt lustra, który kosztował maksymalnie 8 zł, efekt kameleona za który zapłaciłam podobnie oraz pyłek świecący w świetle UV za 3,90.
Efekt lustra i kameleona są świetne i tworzą dokładnie to co mają. Są trwałe, a aplikacja jest banalnie prosta.
Najmniej jestem zadowolona z pyłku świecącego w UV, bo nie spełnia swojego zadania za dobrze, ciężko się go aplikuje, brudzi, a na dodatek spodziewałam się, że będzie świecił w ciemności.
Naklejki wodne kosztowały około 1 zł. Są one bardzo łatwe w nakładaniu, a do tego dobrze się trzymają na paznokciach.
Na zdjęciu jest również brokat, który miał być efektem syrenki, ale wygląda na tyle ładnie, że nie narzekam, że nie jest to to co miało być. Zapłaciłam za niego maksymalnie 7 zł.
Różowy długopis to tak na prawdę magnes, który kupiłam żeby wypróbować go przy lakierze magnetycznym. Dobrze przyciąga drobinki i można nim tworzyć niezbyt skomplikowane wzorki. Kosztował 1 zł i też czekałam na niego miesiąc. Jak mówiłam nie są to wszystkie produkty, które mam z tej strony, ale jest to zbyt duża ilość żeby je opisywać. We wszystkich rzeczach, które mam zawiodłam się tylko na jednej, a reszta praktycznie w 100% wywiązuje się ze swojego zadana. 



Jak możecie zauważyć jestem zadowolona z zakupów i uważam, że warto poszukać tam pewnych rzeczy, a nie kupować u nas nawet 10 razy drożej. Minusem jest czas oczekiwania, ale myślę, że warto uzbroić się w cierpliwość. A Wy macie jakieś rzeczy z alie? ♥


Copyright © 2016 PAULINOOWO , Blogger