Dzisiaj kolejna część o hybrydach, ale tym razem chcę się skupić na topie matowym i topie no wipe. Mam 3 lakiery tego typu w tym dwa matowe. Wszystkie te lakiery kupiłam na aliexpress, a więc ich cena nie wyniosła więcej jak 2$.

Lakiery, które zamówiłam jako pierwsze to te w białej buteleczce. Ich firma to M.Ladea. Jeden top kosztował dokładnie 4,14 zł i szedł do mnie standardowo około miesiąca. Z obu tych produktów jestem zadowolona, bo robią to co mają robić. Top no wipe daje bardzo ładny błysk, nie ma warstwy dyspersyjnej, pyłki dobrze się do niego przyklejają i bez problemu się je wciera. Jest on też trwały, bardzo wydajny i utwardza się tak samo jak inne lakiery. Jak nazwa wskazuje jest no wipe, więc nie trzeba go już przemywać po utwardzeniu. Lakier ma fajny pędzelek, bo nie jest on ani za długi ani za krótki przez co dobrze się nim maluje. Jest on ścięty na równo przez co można nim dotrzeć w każde miejsce nie zalewając przy tym skórek. Jestem z niego bardzo zadowolona. :)

Porównując top z Rosalinda i ten firmy M.Ladea to Rosalind był trochę droższy, bo kosztował 4,71 zł. Jeśli chodzi o czas dostawy to jest on praktycznie taki sam. Lakier z Rosalinda jest odrobinę lepszy, bo ma przeźroczysty kolor, a ten drugi top ma kolor mleczny i dosłownie odrobinkę zmienia kolor lakieru bazowego. Oba lakiery dobrze się utwardzają i są wydajne. Praca nimi jest łatwa, a do tego topy zaczynają się błyszczeć dopiero po +/- tygodniu. Topy dają faktycznie mat, a nie jak w przypadku innych tego typu produktów satynę. Mat pojawia się od razu przy utwardzaniu i nie trzeba lakieru dodatkowo przemywać, ale uważam, że warto, bo wtedy ten mat jest jeszcze mocniejszy. Lakier z M.Ladea niestety trafił do mnie trochę felerny, bo jego pędzelek jest trochę poskręcany, ale i tak da się nim dobrze pomalować paznokcie.
Podsumowując: z wszystkich lakierów jestem zadowolona, bo spełniają swoje zadanie praktycznie w 100% i nie ma z nimi żadnego problemu. Efekt matu utrzymuje się długo, a top no wipe jest faktycznie taki jak powinien być. Polecam przetestować te produkty, bo uważam, że na prawdę warto. :)

Lakiery, które zamówiłam jako pierwsze to te w białej buteleczce. Ich firma to M.Ladea. Jeden top kosztował dokładnie 4,14 zł i szedł do mnie standardowo około miesiąca. Z obu tych produktów jestem zadowolona, bo robią to co mają robić. Top no wipe daje bardzo ładny błysk, nie ma warstwy dyspersyjnej, pyłki dobrze się do niego przyklejają i bez problemu się je wciera. Jest on też trwały, bardzo wydajny i utwardza się tak samo jak inne lakiery. Jak nazwa wskazuje jest no wipe, więc nie trzeba go już przemywać po utwardzeniu. Lakier ma fajny pędzelek, bo nie jest on ani za długi ani za krótki przez co dobrze się nim maluje. Jest on ścięty na równo przez co można nim dotrzeć w każde miejsce nie zalewając przy tym skórek. Jestem z niego bardzo zadowolona. :)

Porównując top z Rosalinda i ten firmy M.Ladea to Rosalind był trochę droższy, bo kosztował 4,71 zł. Jeśli chodzi o czas dostawy to jest on praktycznie taki sam. Lakier z Rosalinda jest odrobinę lepszy, bo ma przeźroczysty kolor, a ten drugi top ma kolor mleczny i dosłownie odrobinkę zmienia kolor lakieru bazowego. Oba lakiery dobrze się utwardzają i są wydajne. Praca nimi jest łatwa, a do tego topy zaczynają się błyszczeć dopiero po +/- tygodniu. Topy dają faktycznie mat, a nie jak w przypadku innych tego typu produktów satynę. Mat pojawia się od razu przy utwardzaniu i nie trzeba lakieru dodatkowo przemywać, ale uważam, że warto, bo wtedy ten mat jest jeszcze mocniejszy. Lakier z M.Ladea niestety trafił do mnie trochę felerny, bo jego pędzelek jest trochę poskręcany, ale i tak da się nim dobrze pomalować paznokcie.
Podsumowując: z wszystkich lakierów jestem zadowolona, bo spełniają swoje zadanie praktycznie w 100% i nie ma z nimi żadnego problemu. Efekt matu utrzymuje się długo, a top no wipe jest faktycznie taki jak powinien być. Polecam przetestować te produkty, bo uważam, że na prawdę warto. :)






